środa, 16 listopada 2016

Dobranoc

Zacznę publikowanie po Bożemu, od wiersza. Żeby nie było, że niby poeta-wierszokleta, a wiersza ani pół.

Właściwie ten wiersz nie ma określonego adresata, ale pozwolę sobie zadedykować go osobie, której kilkakrotnie wysyłałam wiersze na dobranoc, ot, na dobry sen. Oczywiście nigdy do tej pory swoje.



Dobranoc


Dobranoc
Niech muzyka sfer niebieskich do snu Cię kołysze
Wplatając swe akordy w nieprzebraną ciszę

Niech oczy Twe odpoczną w mlecznej powiek pierzynie
Jak księżyc osłonięty chmurką, co przypłynie

Niech oddech Twój się stanie spokojny i miarowy
Jak fale oceanu przed nastaniem nowiu

Niech Twoja myśl odpłynie w piękny kraj spoza świata
Jak na uśpioną łąkę słowik w noc przylata

A jutro zbudź się z sercem harmonią wypełnionym
By zacząć dzień z uśmiechem patrząc w nieboskłony

2 komentarze:

  1. dziękuję, czuje się wyróżniony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to miło, ale tym razem nie chodziło o Ciebie baranku :P
      też swój dostaniesz

      Usuń